Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzamin dyplomowy florystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzamin dyplomowy florystyka. Pokaż wszystkie posty

Wystawa florystyczna "W poszukiwaniu kwiatu paproci" - w obiektywie

Witajcie!

Pora na obiecaną w zeszłym tygodniu porcję zdjęć z wystawy pracy dyplomowych słuchaczek trzeciej edycji podyplomowych studiów florystycznych ZUT Szczecin. Świeżo upieczone dyplomowane florystki zaprezentowały wysoki i wyrównany poziom i chociaż tematy były wspólne dla wszystkich, każda z prac zawierała w sobie coś wyjątkowego - interesującą roślinę, zaskakujące rozwiązanie lub ciekawy materiał - a zwykle wszystkie te trzy rzeczy na raz.

Wspaniale było znowu znaleźć się na uczelni - czasami naprawdę chciałoby się wrócić do studenckich czasów... :)

Zdjęcia dostępne po kliknięciu na tytuł notki - życzę miłego oglądania galerii!


Wystawa florystyczna "W poszukiwaniu kwiatu paproci"

Witajcie!

Już w ten weekend słuchacze trzeciej edycji Podyplomowych Studiów Florystyka ZUT Szczecin zaprezentują publiczności swoje prace dyplomowe. Przyszli dyplomowani floryści w piątek zmierzą się z trzema zadaniami - wieńcem, bukietem lub ozdobą ślubną oraz dużą formą na temat "W poszukiwaniu kwiatu paproci". 

Temat inspirujący, prace na pewno zaskoczą i zachwycą - na pewno warto skierować się w czasie sobotniego lub niedzielnego spaceru po Szczecinie właśnie w kierunku budynku Wydziału Kształtowania Środowiska i Rolnictwa ZUT. 

Ja się wybieram, akumulator w aparacie już naładowany, więc blogowi czytelnicy spoza Szczecina mogą liczyć na obszerną dokumentację zdjęciową już na początku przyszłego tygodnia. :)



Egzamin dyplomowy - "one year after"

Dzisiaj pierwszy czerwca, Dzień Dziecka a to znaczy, że właśnie mija rok odkąd obroniłam i otrzymałam dyplom uprawniający mnie do nazywania siebie florystką. :) Były tygodnie przygotowań,  gigantyczne zmęczenie, ogromny stres i jeszcze większa radość, kiedy było już "po wszystkim". Dzisiaj dla uczczenia tej rocznicy trochę fotograficznych wspominków.

Praca główna na temat "W Świecie Fantazji". Postanowiłam nawiązać do Alicji w Krainie Czarów i zaprezentowałam jej lustro. Instalacja powstała z prętów metalowych, które wystawione zostały na działanie rdzy - całość miała prawie dwa metry wysokości. Wewnątrz metalowej obręczy umieściłam misternie pleciony drut miedziany, który stanowił bazę, do której mocowałam probówki na rośliny. Kolorystyka pracy utrzymana była w ciepłych barwach - z kwiatów mamy tutaj żółte storczyki Phalenopsis, czerwono-zielone anturia oraz rdzawe cantedeskie. Duże zainteresowanie wzbudziły pakiety z nawlekanych na nitkę niedojrzałych śliwek, czereśni i gruszek. Charakterystyczny "pazur" praca uzyskała dzięki dodatkowi soczyście czerwonych papryczek habanero. Wyobraźcie sobie pytającą minę pani w kasie delikatesów Alma, skąd pozyskałam ten "materiał florystyczny" - papryczki habanero nie są raczej warzywem kupowanym w takiej ilości - kto próbował ten wie - ja próbować nie musiałam, bo wystarczyło, że w czasie pracy nieświadomie potarłam policzek dłonią, wcześniej trzymającą igłę, którą nawlekałam papryczki na sznurek - piekło cały dzień, mimo mycia.



Praca w ogóle...




...i w szczegółach






...przygotowania i raj dla złomiarza - jakieś 2,5 kg drutu miedzianego ;)





Kolejną pracą był "bukiet/ozdoba ślubna. Postanowiłam iść na całość i zaprezentować coś więcej. Skoro Alicja z Krainy Czarów miała już lustro, chciałam jej podarować również suknię ślubną. Kwiatowa aplikacja na gorsecie sukni powstała z niedojrzałych śliwek (które zupełnie przypadkiem stały się przebojem), kwiatów storczyka Phalenopsis w bardzo ciekawym, trochę fioletowym i trochę bordowym odcieniu (namierzonego przeze mnie dosłownie dzień wcześniej na wystawie osiedlowej kwiaciarni) oraz anturium, znanego z pracy głównej. Kwiaty zostały zabezpieczone woskiem i przymocowane do gorsetu cienkim drucikiem.


Suknia w kilku ujęciach








Trzecią pracą, w sam raz na tę datę, był "Bukiet dla Dziecka". Zaprezentowałam nieduży bukiecik we włóczkowej, krochmalonej kryzie. Wykorzystałam leukospermum, kraspedię oraz moje ulubione goździk 'Green Trick". Żeby nadać bukietowi "dzieciowego" charakteru umieściłam w nim również zielone, włóczkowe pompony, które niektórzy oglądający brali za chryzantemy. :) Projekt i wykonanie tym razem trochę się rozminęły, ale i tak pomponiki zyskały sporą sympatię i pewnie jeszcze kiedyś ten pomysł wykorzystam.





Tyle na dzisiaj, życzę miłego dnia! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...