Najnowsze produkcje, czyli dziergamy, dziergamy...

Witajcie!

Moja mania na druciane ozdoby ma od czasu do czasu zdecydowane tendencje zwyżkowe - właśnie teraz nadszedł na to czas - od kilku dni namiętnie produkuję drucianą biżuterię. Oto efekty - miłego oglądania!


Zakręcone kolczyki z zielonymi kryształkami:






Srebrzysty komplet z mini-koralikami:








Fioletowo-różowe zakręcone kolczyki:





Wisiorek drzewo:






Obawiam się, że w najbliższym czasie na tym się nie skończy ;)

Rośliny w domu - na co, po co i dlaczego?

Rośliny doniczkowe są w prawie każdym domu, a w tych, w których ich nie ma powinny się natychmiast znaleźć.

źródło: freepik
"Ja nie mam ręki do kwiatów, u mnie wszystko ginie, zasuszam nawet kaktusy" - ulubione usprawiedliwienie tych, którzy roślin w domu nie mają. Osobiście uważam, że każdy może mieć "rękę do kwiatów" - wystarczy wyrobić sobie przekonanie, że te kilka zabiegów pielęgnacyjnych ( zalecenia dla większości popularnych roślin doniczkowych to naprawdę nie jest instrukcja obsługi Wielkiego Zderzacza Hadronów! ) to zwyczajna praca domowa, taka sama jak zmywanie, pranie i prasowanie, którą mogą nam zdecydowanie ułatwić wynalazki takie jak choćby donice, które same pilnują nawodnienia rośliny. Ważne jest też dobranie odpowiednich gatunków, które w naszym domu będą czuły się równie dobrze jak my. Dla przykładu ja u siebie, po długich walkach, poddałam się i wiem,że nigdy nie będę mogła pochwalić się pięknym, wyrośniętym bluszczem - nie lubią tu być i koniec. Za to moje ukochane storczyki nawet po wszystkich kocich perturbacjach wciąż mają się świetnie.

Dlaczego to takie ważne, żeby tam, gdzie mieszkają ludzie, mieszkały również rośliny? Powodów jest wiele i wszystkie są ważne. W dzisiejszych czasach zamykamy się w klimatyzowanych pomieszczeniach, bez dostępu do świeżego powietrza (lub z bardzo ograniczonym dostępem) i wielu z nas nawet sobie nie zdaje sprawy z tego jakie wyrośnięte tabuny chorobotwórczych bakterii, wirusów i grzybów zapraszamy tym samym prosto do naszych dróg oddechowych. A przecież wystarczy kilka roślin, najlepiej określonych gatunków, które to niezdrowe powietrze nam oczyszczą, wyciągną  z z niego multum groźnych substancji, które uwalniają sztuczne wykładziny, panele podłogowe i meble oraz cudownie natlenią i ogólnie wpłyną na poprawę mikroklimatu.

źródło: freepik
O dostęp do roślin szczególnie powinni zadbać ludzie przebywający większą część dnia w biurach i innych pomieszczeniach z dużą ilością sprzętu elektrycznego. Prądożerne urządzenia to również elektryczność statyczna, która ma ujemny wpływ na zdrowie, już nie mówiąc o tym, że wszystko dookoła przez nią nas "nie lubi" i kopie a my nie mamy jak oddać. Rośliny korzystnie jonizują powietrze, dzięki czemu wracamy z pracy trochę mniej wykończeni. Po co zatem kupować drogie urządzenia jonizujące powietrze (które o dziwo też z prądem mają coś wspólnego), skoro podobny efekt zapewni nam kilka fikusów lub paproci???

To już udowodnione naukowo na prawo, lewo i z góry na dół, że rośliny w pomieszczeniach mają zdecydowany wpływ na psychikę i samopoczucie - żywa, soczysta zieleń każdemu pomieszczeniu nada nowy charakter i sprawi, że będzie w nim przytulniej. Nie pasuje do wystroju? To znaczy tylko, że nie dobrano odpowiedniego gatunku i pasującego pojemnika. Szalony wybór roślin doniczkowych i jeszcze bardziej szalony wybór pojemników sprawiają, że do każdego wnętrza można dobrać coś zupełnie wyjątkowego.

Przy wyborze nowej rośliny do naszego domu nie specjalnie warto iść na tak zwany żywioł. Warto najpierw ustalić dla naszego lokatora odpowiednie miejsce i odpowiedzieć sobie na pytania czy to miejsce jest jasne, wystawione na bezpośrednie padanie promieni słonecznych czy też zacienione, chłodne, czy ciepłe, czy powietrze tam jest suche czy raczej wilgotne - oraz kilka innych. Uzbrojeni w taką wiedzę możemy wyruszyć do kwiaciarni lub sklepu ogrodniczego i przy pomocy wykwalifikowanego pracownika dokonać wyboru.

Aby ułatwić Wam wybór, w jednym z kolejnych wpisów przedstawię najpopularniejsze i najlepsze dla naszego zdrowia rośliny doniczkowe.

Miłego dnia ( właściwie wieczoru)! :)

Po lirycznej stronie rzeczy - wystawa florystyczna

Odliczamy dni do szczecińskiego święta florystów! Już 18 i 19 maja odbędzie się piąta edycja plenerowej wystawy florystycznej "Pływający ogród", towarzyszącej kiermaszowi ogrodniczemu "Pamiętajcie o ogrodach" - tym razem hasło przewodnie imprezy brzmi "Po lirycznej stronie rzeczy". 
Inspiracją dla florystów ma się stać wiersz Juliana Tuwima - Liryka:

Płynność... płynność... falistość...
Rytm wieczornych dostrzeżeń...
Drżąca, żywa rtęcistość...
Śnień wstydliwość i zwierzeń.

Chwilna, zwiewna przelotność,
Nikłe, smętne więdnienie,
Cicha, cicha samotność,
Cienie, cienie i cienie...

Słowa: słowa ukryte.
Oczy: oczy spuszczone
(Przeświecanie rozkwitu
Przez pajęczą zasłonę).


Floryści szczecińscy oraz znamienici goście z całego kraju zaprezentują prace, które zapewne zachwycą interpretacją tematu oraz doborem form, roślin i materiałów. Wystawa z pewnością będzie świetną okolicznością do miłego spędzenia weekendu - dla tych, którym Szczecin nie po drodze, ze swojej strony zapewniam dokumentację zdjęciową na blogu. :)

Wszelkie informacje na temat wystawy oraz osób biorących w niej udział znaleźć można na stronie organizatorów kiermaszu.









Wiosenna Panna Magnolia

Mieszkam w Szczecinie - mieście, które podobno leży nad morzem. Przynajmniej tego dowiaduję się od wielu ludzi, którzy w Szczecinie nie mieszkają i nigdy w nim nie byli. Nie, dzisiejszy wpis nie będzie o zawiłościach geograficznych i problematyce szczecińskiego dostępu do słonej wody. Dzisiaj króciutko (długi weekend trwa, więc kto by tam czytał bloga ;) ) o naszej roślinnej chlubie regionu - tak! - Szczecin jest miastem magnolii.

Magnolia większą część roku mówiąc potocznie raczej szału nie robi - ot krzew lub drzewo - gałęzie jak gałęzie, liście jak liście - zielone i tyle. W kwietniu i maju (u niektórych gatunków później) to zupełnie inna historia - nasza Panna Magnolia, w niektórych gatunkach jeszcze przed rozwinięciem liści, stroi się w jedne z najpiękniejszych kwiatów wiosny. Delikatne płatki (zwane tepalami), w pastelowych kolorach i ZAPACH! Tak pachnie wiosna, tak długo wyczekiwana i witana z wielką radością.

W Szczecinie magnolii jest bardzo dużo - na skwerach, w ogródkach przydomowych - zwłaszcza w tych drugich ludzie prześcigają się w odnajdywaniu i prezentowaniu coraz to nowych i bardziej wymyślnych odmian. Rokrocznie na wiosnę magnolie stają się gwiazdami obiektywów szczecińskich fotografów - są takie okazy (jak choćby słynna w całym mieście "magnolia spod budynku telewizji"), które w czasie kwitnienia są wręcz oblegane przez ludzi z aparatami fotograficznymi - czasami ciężko się dopchać ;)

Oto kilka zdjęć naszych gwiazd:







Tyle na dzisiaj. Na zakończenie długiego weekendu zamieszczę nieco bardziej treściwą notkę - coś w sam raz dla planujących zakup rośliny do mieszkania.
Tymczasem miłego wypoczynku :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...